PUSZCZA KAMPINOSKA to serwis przedstawiający w internecie Kampinoski Park Narodowy i jego otuline.
WIADOMOŚCI

26.06.2017
20 czerwca na szlakach Kampinoskiego Parku Narodowego odbył się IV Bieg Pamięci Janusza Kusocińskiego. Celem imprezy jak co roku było upamiętnienie zamordowanego w Palmirach wybitnego sportowca i olimpijczyka, promocja walorów turystycznych KPN oraz popularyzacja sportu i aktywnego spędzania wolnego czasu. Bieg miał charakter sportowej imprezy rekreacyjnej, bez podziału na kategorie wiekowe. Po uroczystej zbiórce uczestników biegu na terenie Cmentarza-Mauzoleum w Palmirach i złożeniu okolicznościowych wiązanek kwiatów na grobie Janusza Kusocińskiego uczestnicy przystąpili do rywalizacji sportowej.

Trasa Biegu o długości 8 km., przebiegała przez teren Kampinoskiego Parku Narodowego, oznaczonymi duktami i ścieżkami leśnymi. Organizatorami imprezy byli: Dowództwo Garnizonu Warszawa i Kampinoski Park Narodowy. W imprezie uczestniczyli żołnierze z zaproszonych instytucji i jednostek wojskowych, pracownicy resortu obrony narodowej zatrudnieni w strukturach wychowania fizycznego oraz pracownicy KPN.
http://www.kampinoski-pn.gov.pl

13.06.2017
Żmija zygzakowata - czy, jeśli spotkamy ją w KPN, faktycznie powinniśmy się bać? Fakt, jest wężem jadowitym, ale jej jad jest jednym z najsłabszych na świecie. Jak podkreśla KPN, w 70-80 procentach przypadków ukąszenie przez żmiję zygzakowatą przebiega bezobjawowo. Nie, nie jest agresywna. Wręcz przeciwnie, jest bardzo płochliwa, atakuje tylko w ostateczności, na przykład gdy ją nadepniemy lub weźmiemy na ręce. Zazwyczaj zanim zaatakuje, syczy, aby odstraszyć przeciwnika. Pracownicy Kampinoskiego Parku narodowego apelują: nie róbmy krzywdy żmijom zygzakowaty, ani innym gadom, które spotkamy w parku. Uczmy nasze dzieci szacunku do tych zwierząt, pokażmy im i sami sobie, że one warte są bardziej naszego podziwu, niż głupiego, nie popartego niczym strachu połączonego z agresją.

Padalec, zaskroniec, gniewosz plamisty, to niektóre z przedstawicieli gadów, które można spotkać w Kampinoskim Parku Narodowym. Ale odwiedzających puszczę najbardziej interesuje, i przeraża, żmija zygzakowata. No tak, w końcu to wąż jadowity. Nie powinniśmy jednak wpadać w panikę na jej widok. Żmija zygzakowata jest o wiele mniej agresywna, i mniej groźna, niż się większości wydaje.

Jak ją rozpoznać? Przede wszystkim po charakterystycznym, ciemniejszym od barwy podstawowej zygzaku na grzbiecie, tzw. wstęgą kainową, choć ten nie zawsze jest wyrazisty, a nawet widoczny. Poza tym żmija zygzakowata ma piękną, pionową, kocią źrenicę. Bywa naprawdę długa, nawet do 120 cm.

Bardzo ważne, by o tym pamiętać. I by przekazywać tę wiedzę innym, również dzieciom, by kształtować w nich właściwe podejście do zwierząt. Niestety, wciąż dochodzi do katów okrucieństwa zwłaszcza wobec istot, których ludzie zupełnie bezpodstawnie się boją. Kampinoski Park Narodowy apeluje: NIE ZABIJAJ - POZNAJ, PODZIWIAJ I POLUB.
http://www.kampinoski-pn.gov.pl

13.06.2017
30 marca br. na trasie wojewódzkiej 580 prowadzącej z Warszawy do Sochaczewa został potrącony wilk. Po wypadku nie był w stanie ruszyć się z miejsca. Na szczęście nie miał otwartych złamań, ani nie broczył krwią. Po zbadaniu w Ośrodku Rehabilitacji Zwierząt Lasów Miejskich - Warszawa okazało się, że wilk ma złamaną miednicę i uszkodzoną wątrobę. Dzięki współpracy Parku ze Stowarzyszeniem dla Natury WILK zwierzę trafiło do Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt Napromek. Pod fachowym okiem lekarza weterynarii i osób sprawujących nad nim opiekę basior dochodził do zdrowia. Miał tam do dyspozycji duży wybieg, dzięki któremu czuł się prawie jak na wolności i co ważne bardzo rzadko widział człowieka. Nadano mu imię Kampinos.

7 czerwca 2017 wilk po rehabilitacji powrócił do swojego domu w Kampinoskim Parku Narodowym. Przed wypuszczeniem założono mu obrożę z nadajnikiem, dzięki któremu naukowcy ze stowarzyszenia będą mogli śledzić jego dalsze losy. Kampinos przyszedł na świat w Kampinoskim PN w 2015 r. jako jeden z trzech szczeniaków pary rodzicielskiej. Był to pierwszy znany miot wilka w historii istnienia Kampinoskiego Parku Narodowego. W 2016 r. jego rodzice mieli kolejne cztery wilczki. W tym roku liczba szczeniąt nie jest jeszcze znana.
http://www.kampinoski-pn.gov.pl

02.06.2017
W trakcie czerwcowych, leśnych spacerów możemy natknąć się na młode zające, sarny, daniele, a czasem nawet na cielęta jeleni. Zatroskani o ich los spacerowicze trafiają do leśników z prośbą o zaopiekowanie się nimi. Zdarza się nawet, że ludzie przynoszą do leśniczówki sarenkę, zajączka, młodą kunę lub wiewiórkę. Przesympatyczne, ale przecież dzikie wiewiórki często przebywają w pobliżu ludzi, bo łatwiej im tam o pożywienie.

Wcale to nie znaczy, że są domowymi zwierzątkami. Ludzie, którzy o tym zapominają wyrządzają w ten sposób krzywdę zwierzętom i przysparzają kłopotów leśnikom. Zostawcie je w ich naturalnym środowisku, które jest ich domem! Nie należy zbliżać się do zwierząt, zabierać je z lasu i absolutnie nie wolno ich nawet dotykać. Zapach, który pozostawimy w pobliżu zwierzęcia może spowodować taki stres u jego rodziców, że porzucą potomstwo lub zbyt długo pozostawią je bez opieki.

31.05.2017
Kampinoski Park Narodowy informuje, że w związku ze złym stanem technicznym mostu w ciągu drogi wewnętrznej gminy Kampinos oraz jego zamknięciem dla ruchu, wyłączony zostaje z użytkowania zielony szlak turystyczny "Południowy Szlak Leśny" na odcinku Pindal - Borowa Góra k. Lasocina. Szlak zamknięty będzie do odwołania.

26.05.2017
Z końcem kwietnia zakończył się pierwszy etap prac rekultywacyjnych na Łużowej Górze. Z powierzchni wydmy zniknęły szpecące, zagrażające ludziom i środowisku naturalnemu ruiny bunkrów po dawnej bazie wojskowej. Elementów do rozbiórki było wiele, bo obok trzypiętrowego budynku koszarowego, wyburzono także budynek garażowo-magazynowy oraz obiekty techniczne takie jak kominy wentylacyjne, przybudówki i wyłazy. Zamurowano niektóre zejścia do części obiektów podziemnych. W trakcie prac wszelkie materiały odpadowe były selekcjonowane.

Wywieziono duże ilości elementów metalowych, gruzu, różnych odpadów i zwykłych śmieci. Przy okazji usuniętych zostało kilkadziesiąt drzew i krzewów gatunków ekspansywnych, w tym inwazyjnych: czeremchy amerykańskiej, dębu czerwonego, klonu jesionolistnego czy robinii akacjowej. Odtworzenie zbiorowisk muraw szczotlichowych i ciepłolubnych, a więc ekosystemów nieleśnych, wymagało także wycięcia innych drzew, głównie sosny i brzozy, które samoistnie wysiały się zaczęły zacieniać murawy.

Obecnie trwają prace adaptacyjne w celu przystosowania obiektów podziemnych do hibernacji nietoperzy, m.in. zamurowane zostanie duże wejście do hali aby zapobiec przewiewom, umieszczone zostaną na ścianach cegły dziurawki i przymocowane worki polipropylenowe oraz powieszone zostaną w części przysufitowej pustaki. Tak przysposobione podziemia będą chętniej wykorzystywane przez nietoperze. Wszystkie wyżej wymienione prace zostały wykonane w ramach projektu współfinansowanego ze środków Unii Europejskiej pt.: "Czynna ochrona nietoperzy i renaturyzacja siedlisk murawowych w północnej części Łużowej Góry w Kampinoskim Parku Narodowym".
http://www.kampinoski-pn.gov.pl

22.05.2017
Wiosna w Puszczy Kampinoskiej rozgościła się na dobre, a roślinność bujnie rozkwitła, mimo dosyć chłodnego przełomu kwietnia i maja. Po ostatnich upalnych majowych dniach zrobiło się dość sucho. Spacerując wczoraj w okolicach Łużowej Góry niemal czuliśmy słodkawy zapach wysychającej leśnej ściółki. Wyraźnie było też słychać liczne młode pisklęta wysoko w koronach drzew, jakby wszystkie naraz domagały się pokarmu, ale nie ma się czemu dziwić, sezon wykluwania w pełni. Przy niebieskim szlaku zaobserwowaliśmy obumierający, może na skutek podniesienia się poziomu wód gruntowych, las brzozowych kikutów.

14.05.2017
W Puszczy Kampinoskiej zapewne urodziło się właśnie już trzecie pokolenie podwarszawskich wilków. Zwierzęta przychodzą na świat na przełomie kwietnia i maja i w pierwszych tygodniach rzadko wychodzą z nory. Żywią się mlekiem matki, później rodzice przynoszą im także mięso. Jest za wcześnie, żeby potwierdzić to na pewno, ale w ciągu ostatnich dwóch lat rodzina żyjąca w Kampinoskim Parku Narodowym z powodzeniem odchowywała potomstwo.

Po raz pierwszy o powrocie po pół wieku wilków do podwarszawskiej puszczy pisaliśmy w listopadzie 2015 roku. Teraz wiemy o nich więcej dzięki badaniom genetycznym prowadzonym w Instytucie Genetyki i Biotechnologii Wydziału Biologii Uniwersytetu Warszawskiego. Okazuje się, że wilki nie przywędrowały do nas, tak jak spodziewali się naukowcy, ze wschodu, gdzie jest ich najwięcej, tylko z Puszczy Bydgoskiej i Lasów Gostynińsko-Włocławskich. Tam urodziła się para, która założyła grupę rodzinną pod Warszawą i już przynajmniej dwa razy doczekała się tu potomstwa. - Zapewne w dalszych pokoleniach te wilki pochodzą ze wschodu, ale rekolonizacja nie przebiega najkrótszą drogą. Teraz wiemy, że wilki przyszły pod Warszawę od północy wzdłuż Wisły - mówi dr Sabina Pierużek-Nowak ze Stowarzyszenia dla Natury "Wilk", które bada te zwierzęta w całej Polsce.

Liczebność naszej podwarszawskiej rodziny zmienia się w zależności od pory roku. Teraz parze rodzicielskiej towarzyszy zapewne troje potomstwa z zeszłego roku. Gdy tegoroczne szczeniaki zaczną podrastać, starsze rodzeństwo stopniowo wyruszy szukać szczęścia, czyli wolnego lasu do założenia własnej rodziny.

Wilki zaliczyły już jedną tragedię rodzinną, choć jest szansa na pozytywne zakończenie. Pod koniec marca turyści znaleźli przy drodze w puszczy potrąconego osobnika. Powiadomili pracowników parku narodowego, zwierzę trafiło do ośrodka Lasów Miejskich w Wawrze. Tu przeszło badania, weterynarze nastawili złamaną miednicę i Kampinos, bo takie nadano mu imię, pojechał na rehabilitację do ośrodka w okolicach Olsztynka. Ale wróci. Znów dzięki badaniom genetycznym wiemy, że wilk urodził się w naszej puszczy i był szczeniakiem z pierwszego miotu z 2015 roku. - Już chodzi o własnych siłach, choć jeszcze utyka. Wróci na wolność, gdy będzie w pełni sił. Wilki są bardzo rodzinne, wielokrotnie widzieliśmy, że odwiedzały miejsce potrącenia przez samochód członka swojej rodziny. Tak też było zapewne w tym przypadku. Na pewno grupa przyjmie go z radością i będzie podprowadzać do upolowanej zwierzyny - mówi Pierużek-Nowak.
http://warszawa.wyborcza.pl

04.05.2017
Długi weekend majowy, był w Muzeum Kolei Wąskotorowej w Sochaczewie okresem niezwykle pracowitym. Placówka czynna była przez pięć kolejnych dni, począwszy od 29 kwietnia (sobota), a skończywszy na 3 maja (środa). W tym czasie udostępnione były dla odwiedzających nie tylko muzealne sale wystawowe i skansen, lecz również zostały uruchomione codzienne kursy pociągu Retro do Puszczy Kampinoskiej. Dodatkową nowinką było przeniesienie głównego wejścia do muzeum z ulicy Towarowej na ulicę Licealną.

W pierwszy dzień Majówki w Muzeum Kolei Wąskotorowej zainaugurowany został tegoroczny sezon turystyczny. Odbyła się parada muzealnych wąskotorowych pojazdów szynowych. Przed licznie zebraną publicznością przemknęły więc trójkołowy rower szynowy, drezyna wahadłowa, drezyna motorowa WFM, drezyna motorowa towarowa Doc 103, drezyna motorowa wojskowa DSNA 175 z silnikiem Jawa 350, lokomotywa spalinowa 2Wls50-1184, lokomotywa spalinowa Lyd1-226 (Wls 150) oraz wagony motorowe Mbd1-126 i Mbd1-130. W kulminacyjnym momencie parady na muzealny peron wjechała lokomotywa spalinowa Lxd2-342, ciągnąc osiem wagonów pasażerskich typu 1Aw. Już za chwilę, ku uciesze zebranych wyczekujących na ten moment od jesieni ubiegłego roku, tak zestawiony pociąg Retro odbył pierwszy w tym roku kurs w kierunku Puszczy Kampinoskiej, tym razem, wyjątkowo, tylko do Tułowic. Tu, w Osadzie Puszczańskiej, oprócz tradycyjnego pikniku z ogniskiem, przygotowane były również specjalne atrakcje dla najmłodszych, w tym konkurs plastyczny z nagrodami pt. "Wąskotorówką do Puszczy".

Pełny, rozkładowy, osiemnastokilometrowy odcinek z Sochaczewa do Wilcza Tułowskiego zabytkowy skład pokonywał w kolejne dni majówki. W pięć majowo-kwietniowych dni z oferty muzeum skorzystało łącznie 1444 turystów z różnych zakątków Polski. W podróż pociągiem Retro wybrało się z nami 941 osób. Ponadto 503 osoby zwiedziły sale wystawowe i skansen placówki. Następna wycieczka pociągiem Retro zaplanowana jest już w najbliższą sobotę, 6 maja. Muzeum z kolei czynne jest od wtorku do niedzieli od godziny 9.00 do godziny 17.00.
https://www.e-sochaczew.pl

28.04.2017
Już od jutra ruszy przeprawa promowa Łomianki - Nowodwory. Prom "Turkawka" zabiera na pokład 12 osób wraz z rowerami. Od 29 kwietnia do 30 czerwca będzie pływał tylko w soboty, niedziele i dni świąteczne, natomiast od 1 lipca do 31 sierpnia ma kursować również w dni powszednie.
http://www.ztp.waw.pl



ARCHIWUM WIADOMOŚCI:
/ 2005 / 2006 / 2007 / 2008 / 2009 / 2010 / 2011 / 2012 / 2013 / 2014 / 2015 / 2016 / 2017

NAWIGACJA

Wiadomości

Turystyka

Szlaki Turystyczne

Ścieżki Dydaktyczne

Kampinoski Szlak Rowerowy

Agroturystyka

Wycieczki na Weekend

Położenie i Klimat

Przyroda

Historia

Kampinoski Park Narodowy

Rezerwaty Przyrody w KPN

Foto-Galerie

Mapa


POLECAMY















Inne linki






Copyright 2005 kampinoska@op.pl
Design by Marta Lewandowska & Robert Remisz